....czyli zobaczymy co z tego będzie. Opis trudnych początków biegania metodą Gallowaya.
Blog > Komentarze do wpisu

Kobietki motywują

Dzisiaj w mojej poczcie mailowej znalazłam oto taki tekst:

"Bez względu na wiek i kondycję wciąż tkwią w nas niewykorzystane możliwości i nowe piękno, które czeka aby się narodzić". D. Turner.

Martwisz się kiepską kondycją i zadyszką, która nie pozwala Ci ukończyć zaplanowanego dystansu? A może czujesz się słaba i zazdrościsz młodszym koleżankom energii i szybkości na zawodach? Nie poddawaj się! Wiara we własne możliwości to najsolidniejsza podstawa sukcesu. Zaufaj sobie, nie oglądaj się na innych tylko idź (biegnij!) do przodu - w swoim tempie. Ostatni tydzień był kiepski? Dziś zaczyna się nowy! Uwierz, że możesz osiągnąć bardzo wiele. Z pewnością jeszcze nie raz zadziwisz samą siebie!


Czyżby napisane specjalnie dla mnie? Dziś kolejny raz biłam się z myślami czy wyjść pobiegać teraz czy później i próbowałam sobie udowodnić, że wiatr i plucha za oknem nie sprzyja treningom. Zastanawiałam się też czy w ogóle warto trenować skoro wyraźnego postępu nie widać? Po przeczytaniu tego maila jednak szybko wybiegłam żeby potruchtać powoli ;)

Kochane, jeśli i wy chcecie dostawać na maila regularne i solidne porcje motywacji, zapiszcie się na Newsletter na stronie Kobietki Biegają. Polecam!!!

Kobietki, Dziękuję :)

 

poniedziałek, 08 października 2012, 3chani

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/10/08 17:33:41
dobre:) fajny pomysł:) pozdrówka
-
Gość: becia_leszno, *.dynamic.chello.pl
2012/10/09 13:31:26
w myślach mi czytasz chyba... ostatnio czuję się jak ostatni patałach, nic mi nie wychodzi, zapomniałam jak się biega, nie potrafię wyłączyć głowy i tego złego JA, które mnie stopuje. Potrzebuję solidnego kopa w dupę, może jak się rozpędzę to jakoś pójdzie :)
-
3chani
2012/10/09 13:37:48
becia_leszno, to możemy się tak kopać nawzajem co jakiś czas :) Szkoda, że nie mieszkasz gdzieś bliżej, miło byłoby wyjść wspólnie pobiegać :)
-
Gość: becia_leszno, *.dynamic.chello.pl
2012/10/10 09:01:19
Dokładnie. Czasem brakuje mi osoby, która mnie pociągnie i pomoże przetrwać moment, kiedy głowa mówi STOP :)
-
3chani
2012/10/10 10:14:42
Ja zazwyczaj biegam z mężem (i z psem), ale to nie to samo. Mąż przyjmuje moje tempo, czyli zwalnia maksymalnie jak może, czasami nawet maszeruje. Przebiegnięte razem 3-5 kilometrów traktuje jako rozgrzewkę, odprowadza mnie do domi i idzie sobie pobiegać :) Ale dobre i to :)
-
Gość: Gurmetka, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/10/10 18:46:28
lubie ich stronkę, zaglądam chętnie, jest tam dużo fajnych informacji, a i newsletter otrzymuję ;)
-
Gość: becia_leszno, *.dynamic.chello.pl
2012/10/11 08:56:35
Ja jeszcze z mężem biegać nie mogę, bo zawsze na zmianę z dzieckiem zostajemy - jeszcze za mały, żeby mógł sam zostać w domu.
-
3chani
2012/10/11 10:22:44
Gurmetka, ja też ich bardzo lubię i często zaglądam :)
becia_leszno, my się "usamodzielniliśmy" stosunkowo niedawno. Jeszcze pamiętam te czasy kiedy musiałam prosić moją mamę o pozwolenie wyjścia do kina (ona w tym czasie zostawała z dziećmi) jak za nastoletnich czasów ;) Ale zobaczysz jak czas szybko płynie i zanim się ie obejrzysz i będziesz miała dużego syna :) Co do motywacji biegowej, może zacznij pisać bloga, mnie i wielu innym to bardzo pomaga :)
-
2012/10/23 22:02:00
:)
-
Gość: slowo, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/04/08 13:07:18
Heh nie jestem kobietą, ale również potrzebuję nieco motywacji. Fajny pomysł ogólnie. Ja przez zimę nic nie biegałem i przytyło mi się 5 kilo i wyglądam jak Adam Hofman (kto zna ten wie :P) Nie mam zamiaru katować się dietami, tylko powrócić do biegania. Tylko ta słaba silna wola...


Skrzynka pocztowa Napisz :)


A U MNIE DZIŚ TAK: -------