....czyli zobaczymy co z tego będzie. Opis trudnych początków biegania metodą Gallowaya.
Blog > Komentarze do wpisu

Jak mnie motywuje Scott Jurek

Każdy od czasu do czasu potrzebuje trochę dodatkowej motywacji, a szczególnie początkujący biegacze tacy jak ja. Ja chyba będę wiecznie początkującym biegaczem, tak jak są wieczni studenci;) Scott Jurek (chyba powoli stający się moim idolem, nie żebym chciała takie dystanse przemierzać, ale przydałyby mi się jego upór, siła i wola walki), długodystansowiec, nawet więc i do nas kieruje słowa otuchy.

Cytat z wywiadu ze Scottem Jurkiem zamieszczonego na stronie: NaTemat.pl

-Jak wytłumaczyłbyś komuś kto “umiera” z wysiłku po 10 kilometrach truchtu, Twoją radość i ekstazę jaką czujesz biegnąc 100 milowy wyścig?

Scott Jurek: Z czasem uczysz się doceniać walkę jaką musisz stoczyć podczas tak długiego biegu. Jestem pewien, że każdy może to osiągnąć. Początki nigdy nie są łatwe. Tak jak mówisz, najpierw musisz się nauczyć walczyć o każde pierwsze 5 ,10 kilometrów. Ale z czasem po prostu to osiągasz, to jest kwestia czasu.

 

Tak więc chyba mam pomysł na tatuaż na kolejną łydkę (Którą to? Piątą?). Wydziaram sobie: To jest kwestia czasu :)

 

I kończąc tym optymistycznym akcentem serię wpisów o  Jurku,  przypomnę fajny filmik w którym sam opowiada o sobie i swoim bieganiu.

 

wtorek, 16 października 2012, 3chani

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
doogi
2012/10/16 19:05:20
sympatyczna Bestia z tego Jurka, tylko dlaczego nie widziałem go biegnącego w maratonie poznańskim skoro wystartował ponoć :)
-
slyvvia
2012/10/16 22:08:59
Lubię tego pana :)
-
3chani
2012/10/16 23:01:03
To fakt, chłopak da się lubić ;)
-
zadziorna86
2012/10/17 12:12:15
Tyle o nim piszesz, że chyba sięgnę po jego ksiązkę.
-
3chani
2012/10/17 12:21:07
A jeszcze tego nie zrobiłaś? ;)
-
Gość: Gurmetka, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/10/17 14:55:00
z przyjemnością obejrzałam filmik, bardzo fajny :) świetny cytat, rzeczywiście motywujący do tego, żeby po porstu robic swoje... mi nasunął się drugi 'nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. czas i tak upłynie'. no ale to za długie na Twoją (6-tą?) łydkę ;) Jurek ma w sobie taka niesamowitą radośc, bije od niego wewnętrzne piękno :) Lubię to :D a tak BDW masz tatuaż? mi ostatnio temat tatuazu coraz intensywniej pod kopułą chodzi... chyba cos dziarnę... ale z drugiej strony panikarz ze mnie jakich malo...
-
3chani
2012/10/17 15:14:05
Nie, nie mam tatuażu, bo zawsze uważałam, że żeby go zrobić trzeba mieć ważny, konkretny powód. Wyjście za mąż, czy nawet urodzenie dziecka to jest powód, ale oklepany. Myślę więc, że zdobycie czegoś na co się naprawdę długo i ciężko pracuje i co przy okazji jest twoją pasją (a tym dla mnie jest bieganie i będzie pierwsza dyszka) jest dobrym powodem do zrobienia tatuażu. Ma być drobny, acz wiele mówiący i nawiązujący do biegania, ale jeszcze nie wiem jaki i gdzie;) Za to jakby mi się kiedyś udało przebiec maraton (w co wątpię) to sobie chyba skrzydła na ramionach wydziaram ;)
-
Gość: Gurmetka, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/10/17 15:31:05
I see ;) takie wydziarane skrzydła pewnie pozwolą przefrunąc i każdy następny maraton ;) może i jakiś dystans ultra? ;) nie no, żartuję oczywiście ;) ja nie mam jakiegos większego motywu dla zrobienia tej dziary (raczej coś małego, subtelnego, w dyskretnym miejscu), po prostu podobaja mi się ostatnio tatuaże ;)
-
tatametal
2012/10/18 14:07:30
Filmik mega motywujący. Aż chcę się wyjść z domu i pobiegać. Zainteresowałaś mnie tym biegaczem i jego książką.
-
3chani
2012/10/22 17:08:48
Cieszę się, że mogę kogoś zmotywować czasami :) Sama na własnej skórze często odczuwam jak to jest potrzebne :)
-
2012/10/23 05:22:22
Na takie momenty jak wczoraj i dziś film i tego typu wpisy jak znalazl. czytam posty i przekladam je na siebie. Na swoją dyscypline- niegdyś koronna teraz... No coment.
-
3chani
2012/10/23 09:19:07
No właśnie, a jak stoisz z bieganiem teraz?
-
2012/10/23 18:03:16
Biegam, ale dla siebie krótkie odcinki max 5 km. Wyników nie wpisuje oficjalnie- bo co tu kryc najbardziej w życiu boje się śmiesznosci, a z takimi wynikami jakie osiągam to szkoda gadac... Podczas samego biegania strasznie dostaje moja noga ta co była w maju zlamana - co mnie dziwi, że nie same kolana. Jednak 2 razy w tygodniu przebieżki po okolicy robie. Biore psa, i wygląda, że go gonię :P
-
3chani
2012/10/23 18:58:43
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;) Gdybym ja miała takie podejście, to już się powinnam dawno spalić ze wstydu, a ja przeciwnie, jestem dumna, że biegam po te 5 km :) Dawaj wpisy na Dailymile to się pościgamy ;)
Może powinnaś biegać w jakiejś opasce uciskowej?
-
2012/10/23 21:46:44
Beato, ale mój czas w porówananiu do Twojego, to jak morze do gór. Ty biegniesz, a ja podbieguje, jeśli tak to można ując. Opaskę stosuje w kręglach, chooć coraz częściej myśle o takie spersonalizowanej ortezie.. Widziałam takie w Usa- ludzie z tym biegają. Tyle,że mocowane są na piszczeli i udzie. A właśnie ta piszczel mnie boli. Jak się rozkręce w biegach napewno się pojawi informacja. Tak właśnie czytam, że w poprzednim wpisie to ja się źle wyraziłam. Gdyż te 5 km robie na 2 razy a nie na jeden trening.
-
2012/10/23 21:55:32
zapomniałam jeszcze dopisać, że jako typ osoby która- zawsze widzi, że mogłam zrobić coś lepiej. Ta moja biegowa nieudolność mnie na swój sposób mobilizuje.. Więc to nie jest tak, że odpuszczam temat. To by było zbyt proste. Jeszcze kiedyś tak jak kgb czy marathoner przebiegnę ten maraton- jednak najpierw z głową 2 km, potem 5 km, 10 , 21 km i te mordercze 42 km założylam to sobie, że raz w życiu muszę go przebiec i to zrobię. Najwyżej po m
30-stce. No chyba, że mi najpierw kolana od kręgli wysiądą :)
-
3chani
2012/10/23 22:11:36
Spokojnie, masz czas :) Przecież najważniejsze jest zdrowie! Bo po co, jak nie dla zdrowia biegamy?


Skrzynka pocztowa Napisz :)


A U MNIE DZIŚ TAK: -------