....czyli zobaczymy co z tego będzie. Opis trudnych początków biegania metodą Gallowaya.
Blog > Komentarze do wpisu

Ciemna strona biegania

Niedawno pochwaliłam się znajomej, że truchtam, dla zdrowia. Ona na to, że zniszczę sobie kolana. Zignorowałam.

Urodzonych Biegaczy przeczytałam jakiś czas temu. Po lekturze Jedz i Biegaj postanowiłam do nich wrócić i spojrzeć na niektóre fakty z innej perspektywy. Niewiele przeczytałam, gdy natknęłam się na fragment, który nie daje mi spokoju. Nurtuje mnie i niepokoi.

Chriss McDougall pisze:

...W każdym innym sporcie częstotliwość, z jaką występowały u mnie kontuzje, wykluczyłaby mnie z grona zawodników. Ale w przypadku biegaczy to norma - prawdziwymi "mutantami" są ci , którzy nie miewają żadnych urazów. Nawet ośmiu na dziesięciu biegaczy każdego roku łapie jakąś kontuzję. Nie ma znaczenia, czy jesteś ciężki, czy też chudy, powolny, czy szybki jak błyskawica, jesteś utytułowanym maratończykiem albo biegasz tylko w weekendy - i tak nie ominie cię ból w kolanach, goleniach, nadwyrężone ścięgna, obolałe biodra i pięty...

..."Sportowcy, którzy uprawiają dyscyplinę związaną w dużej mierze z bieganiem, poddają nogi ogromnemu obciążeniu". To właśnie skonstatował magazyn "Sports Injury Bulletin". "Każdy krok to działanie na jedną nogę siły równej ponad dwukrotności masy ciała biegnącej osoby. Jeżeli będziemy uparcie uderzać młotkiem w litą skałę, w końcu uda nam się zamienić kamień w pył - dokładnie tak samo siły działające podczas biegania zdolne są w końcu doprowadzić do połamania kości i chrząstek, zerwania mięśni, ścięgien i wiązadeł". Raport przygotowany przez American Association of Orthopedic Surgeons stwierdza, iż bieganie na długie dystanse stanowi "poważne zagrożenie dla integralności kolana"...

 

I bądź tu człowieku mądry.

Gdy to czytałam za pierwszym razem, nie miałam jeszcze żadnego doświadczenia biegowego, nie znałam nikogo kto biega. Uznałam więc, że to co pisze autor pewno jest mocno przesadzone, że koloryzuje. Teraz jednak rozglądam się po zaprzyjaźnionych blogach i co widzę? Kontuzje. Co druga osoba ma jakiś problem z kolanem, stopą czy biodrem. Nie ukrywam, ze jestem nie tylko przerażona, ale też lekko rozczarowana. Wyobrażałam sobie, że bieganie będzie lekiem na całe zło, prostą drogą do kondycji i zdrowia. Okazuje się jednak, że droga ta może okazać się kręta a nawet niebezpieczna.

Chciałabym mieć chociaż pewność, że moje zdrowie zależy ode mnie, a nie od przypadku, że jak będę biegać mądrze to kontuzja mnie nie dopadnie. Ale nawet tego teraz nie jestem pewna.

Nie, nie przestanę biegać. Jednak mam dziwne wrażenie, że bieganie traci w moich oczach coś ze swojej doskonałości. Czuje się jakby... zdradzona. Powiedzcie proszę, że nie mam racji!

 

środa, 24 października 2012, 3chani

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: ewa, *.246-95-r.retail.telecomitalia.it
2012/10/25 00:53:08
nie wiem, czy kontuzje są nieuniknione. ja na samym początku dwa razy się 'kontuzjowałam' ale wynikało to z braku wiedzy i nonszalancji. za dużo, za szybko, zbyt duże zwiększanie tygodniowego kilometrażu, brak rozgrzewki i rozciągania/słabe rozciąganie.
od kilku miesięcy nie mam problemu. przed wyjściem rozgrzewam się (krótko) w domu - krążenie bioder, kolan, kostek, pajace, wymachy nogami, potem biegnę - pierwsze 2 km wolniej i potem przyspieszam. obowiązkowo porządne rozciąganie z trzymaniem 20-30 sekund danej pozycji.
jeśli nie mamy wrodzonych/nabytych problemów z kolanami/stawami itd. i/lub znacznej nadwagi (znacznej - bo ja jeszcze niedawno ważyłam parę kg więcej), to uważam, że takie uwagi o szkodliwości biegania są przesadzone.
jeśli ma się czas i możliwość, to na pewno warto trening biegowy urozmaicić pływaniem - na pewno pomaga zapobiec kontuzjom i daje mięśniom odpocząc.
-
2012/10/25 07:49:12
"Życie to choroba śmiertelna" Z każdym dniem chcemy czy nie nasze ciało się starzeje i zużywa. U każdego w innym tempie. Biegaczom zużywają się kolana od biegania, ludziom otyłym od nadwagi, bo kolana na co dzień przenoszą nadmierny ciężar. Chorzy na RZS reumatycy także ciepią na bóle kolan i innych stawów. Ryzyko wystąpienia jakiejś przypadłości jest nieuniknione. Na coś trzeba umrzeć;) Ktoś kto nigdy nie palił umiera na raka płuc, a drugi kopci kilkadziesiąt lat i żyje. Oczywiście trzeba o siebie dbać. Sam jestem ex palaczem i uważam, że papierochy to syf;) Aparat ruchowy trzeba przygotować stopniowo do biegania. Tak samo do asfaltu i twardego podłoża. (biegam ponad 12 lat:) Nie przejmuj się:) Najważniejsze słuchać swego organizmu i nic na siłę to podstawa:) Pozdrówka i głowa do góry ogólny bilans jest na plus z biegania mamy więcej korzyści :))
-
runbo
2012/10/25 16:33:45
No niestety masz rację. Ale życie jest za krótkie, aby się tym przejmować.
-
Gość: Przemek, 78.9.176.*
2012/10/26 15:14:44
Czy bieganie jest zdrowe czy wręcz przeciwnie? Temat rzeka, pasuje na dłuższy artykuł.

Większość biegaczy będzie Cię przekonywać, że bieganie jest zdrowe, że są gorsze aktywności (że lepiej biegać niż siedzieć przed TV), że bieganie bardziej pomaga niż szkodzi... tylko zauważ, że występuje tutaj efekt własnego usprawiedliwiania się (tzw. redukacja dysonansu poznawczego). Biegacze nawet jeśli słyszą komunikaty o negatywnym wpływie biegania na zdrowie najczęściej je bagatelizują.

Fizjoterapeuta u którego ostatnio się leczyłem (kiedyś biegacz, maratończyk) teraz nie biega. Spytałem: dlaczego? Bo i bez biegania może dbać o formę, żyć zdrowo... bieganie przestało mu generalnie służyć.

Czy bieganie jest zdrowe? Jeśli porozmawiamy z kardiologiem to powie, że tak bo w kontekście problemów kardiologicznych taka aktywność z pewnością jest zdrowa. Jeśli natomiast zadamy to samo pytanie ortopedzie odpowiedź może już być trochę inna (ale to też kwestia tego, że do ortopedów trafiają chorzy biegacze, a nie Ci zdrowi).

Z pewnością brakuje badań, które by pokazywały jak osoby, które zaczęły biegać np. 30 lat temu jak czują się dzisiaj - czy ich stawy i kości mają się porównywalnie jak stawy i kości osób nieaktywnych fizycznie, lepiej, czy może gorzej?

Prawda jak to zwykle bywa najczęściej leży gdzieś po środku... bieganie z pewnością nie jest strasznie niezdrowe, z drugiej strony jego działanie nie jest też jedynie pro zdrowotne. Dlatego przekonując innych do biegania raczej nie róbmy im wody z mózgu przedstawiając bieganie jako idealny sposób na zdrowe życie.
-
Gość: Mateusz, 79.162.67.*
2012/10/26 18:17:12
Dobry temat poruszyłaś. Sam kilka dni myślałem o negatywnych skutkach biegania. Na pewno ryzyko wystąpienia kontuzji można zminimalizować np. wizytami w saunie. Dawniej jej nie odwiedzałem, czytałem tylko o jej pozytywach. Dzięki ostatniej kontuzji, pod koniec jej trwania, postanowiłem w końcu się do niej wybrać i robię to już systematycznie - 1,2 razy w tygodniu. To moja 2 kontuzja, dzięki której znów się czegoś nowego nauczyłem. Pamiętaj o regeneracji, zachowuj zdrowy rozsądek i umiar, a wszystko będzie dobrze. Zresztą, każdy sport (aktywność) niesie za sobą ryzyko kontuzji, szczególnie w początkowym jej okresie. Pozdrawiam
-
2012/10/26 23:10:57
Ja lubię eksperymentować na własnym ciele, za co zostałem zrugany "ongiś" przez moją dietetyczkę. Normalnie biegam przeplatając kolejno rozciąganie zawsze, ciężki trening wydolnościowy aerobowy 1 dzień, odpoczynek 1 dzień, bardzo lekki trening aerobowy 1 dzień, trening siłowy 1(2) dni. Eksperyment polegał na: brak rozciągania, brak treningów siłowych - tylko umiarkowane bieganie średnie tempo w 3 strefie. Efekt - bóle mięśni, przetrenowanie, senność, brak odpowiednio długiej regeneracji. Różnorodność pomaga i to bardzo. Należy mieć jeden sport inny niż bieganie, należy wzmacniać mięśnie treningami siłowymi i powinno być dobrze. Bieganie i tak posiada 1000 argumentów za, więc nie ma co się nawet zastanawiać. Człowiek biega od zawsze i jest do tego stworzony.
-
sky.dancer
2012/10/28 01:27:04
Staram się pamiętać, że bieganie nie polega tylko na bieganiu i być może dzięki temu nie muszę walczyć z kontuzjami. Ryzyko oczywiście istnieje ale staram się je eliminować: poświęcam czas na ogólnorozwojówkę nie waham się przestać gdy czuję że "coś nie gra".
Słucham swojego organizmu a on ładnie mi odpłaca.
-
3chani
2012/10/28 21:52:47
Dziękuję Wam bardzo, za Waszą opinię. Nie odpisywałam na bieżąco, bo nie chciałam aby doszło do polemiki na ten temat, mógłby się okazać drażliwy. Tak czy owak, biegam dalej :)
-
Gość: Anka , *.adsl.inetia.pl
2013/02/11 16:09:55
Nie wyobrażam sobie przestać biegać. Myślę że dobra rozgrzewka i odpowiednia postawa zapobiegnie jakimkolwiek kontuzjom.Pozdrawiam.


Skrzynka pocztowa Napisz :)


A U MNIE DZIŚ TAK: -------