....czyli zobaczymy co z tego będzie. Opis trudnych początków biegania metodą Gallowaya.
Blog > Komentarze do wpisu

Przeziębienie :(

Chyba znów będę miała przymusowy urlop od biegania, bo tym razem przeziębiłam się na dobre. Jakiś czas temu złapał mnie katar i ból gardła. Trochę się podleczyłam, kilka dni nie biegałam, oszczędzałam się na ile się dało. Nie przeszło do końca, ale pomyślałam, że skoro jest lepiej to mogę  biegać. Wyszłam dosłownie na jeden bieg i wieczorem już miałam kaszel i okropny ból w klatce piersiowej oraz ogólne osłabienie, które bieganiu raczej nie sprzyja. Jeśli mamy wątpliwości czy biegać czy nie biegać gdy nie za dobrze się czujemy, to chyba lepiej sobie odpuścić  niż przypłacić to powikłaniami i jeszcze dłuższym czasem leczenia.

A jak sobie radzić z przeziębieniem? To wirus, a jak na razie na wirusy nie mamy ogólnodostępnego skutecznego lekarstwa. Organizm musi uporać się z nim sam, my tylko możemy łagodzić objawy. Wniosek z tego taki, że lepiej zapobiegać. Wirusy są wszędzie, ale silny organizm potrafi się do pewnego stopnia przed nimi bronić. Unikając pewnych rzeczy i sytuacji możemy wspomóc nasz naturalny system immunologiczny.

Co powoduje, że jesteśmy bardziej podatni na wirusy?

- przemęczenie organizmu

- stres

- zbyt mała ilość snu (podobno naukowcy dowiedli, że gdy się śpi mniej niż 7 godzin na dobę prawdopodobieństwo infekcji jest trzy razy większe niż gdy się śpi ponad 8 godzin na dobę).

- niedobór witaminy D

- według niektórych źródeł również nagłe wyziębienie organizmu, a szczególnie stóp.

Wszystko to osłabia nasz układ odpornościowy i otwiera wrota wirusom. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak wrzucić teraz trochę na luz, oszczędzać się, dać organizmowi szansę, żeby się zregenerował i sam zwalczył wirusa.

 

Syrop z cebuli

Jeśli zaś chodzi o łagodzenie objawów, to do tej pory zażywałam gripex. Na ulotce jednak piszę, że za długo przyjmować tego nie można, postanowiłam więc wypróbować coś z medycyny ludowej. Znajoma zawsze polecała mi syrop z cebuli. Jest prosty do przygotowania, tani i podobno rewelacyjnie działa. Ona to sprawdziła na sobie i swoich dzieciach. Ma właściwości antybakteryjne a także wzmacnia odporność.

Sposób przygotowania:

 Dwie lub trzy cebule należy drobno posiekać, wrzucić do słoika i zasypać cukrem lub zalać miodem (jedna łyżka na jedną cebulę). Odstawić na kilka do kilkunastu godzin. Gdy cebula puści sok, syrop jest gotowy (można go przecedzić). Należy pić kilka razy dziennie po łyżeczce.

Pewno nie należy do najsmaczniejszych, ale liczę na to, że będzie skuteczny. Idę więc kroić cebulę :)

 

 

środa, 26 września 2012, 3chani

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/09/26 16:03:59
Wow szczerze Ci współczuję. Też dawniej tak miałem jak nie zapalenie ucha, to angina lub jakieś inne dziadostwo;( Od kiedy morsuję mam spokój. Działa to coś jak szczepionka p/grypie;) Teraz jeśli coś mnie "bierze" to trzyma najwyżej dwa dni;) Biorę wewnętrznie coś rozgrzewającego;) smarowanie na poty i mija:) Polecam:) A na razie życzę Ci dużo zdrówka:) Kuruj się i wracaj do biegania:) pozdrawiam serdecznie:)
-
Gość: alasiesciga, *.dynamic.chello.pl
2012/09/26 16:51:31
Buuu :( Musimy to przetrzymać. Jakoś. Ja pochłaniam ogromne ilości witaminy C., do tego kanapeczki z czosnkiem i zieloną pietruszką w oliwie. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Zdrowiej :)
-
alberto.contador
2012/09/26 20:06:01
Dużo zdrowia i szybkiego powrotu do biegania! A ja jako dziecko bardzo lubiłem syrop z cebuli, lepszy był niż niejaki Sachol. Bleeeee. Trauma do dziś, ale chyba już go nie produkują. A odkąd zacząłem biegać na poważnie to nie choruję.
-
Gość: Mateusz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/09/26 20:20:12
No to Cię pocieszę. Bieganie generalnie wzmacnia odporność, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Tak więc w przyszłości powinno być lepiej.
Lepiej zapobiegać, jak słusznie zauważyłaś. Swego czasu zjadałem sobie co jakiś czas ząbek czosnku na noc. Oprócz tego, że wzmacnia odporność, ma również inne korzystne działanie. Można więc w przyszłości stosować, od czasu do czasu. Natomiast gdy jesteśmy przeziębieni, to trzeba dać organizmowi możliwość walki z wirusem, a dajemy mu ją wtedy tak na 100%, gdy podczas trwania choroby nie jemy, tylko pijemy wodę. Wtedy organizm raz dwa pokonuje chorobę. Zresztą, gdy jesteśmy chorzy, to z reguły jeść się nie chce. Błąd często robią mamy, gdy zachoruje ich dziecko, gdy na siłę wciskają im jedzenie np. ciepły rosołek. Tak więc życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Aha, tym, że chwilowo nie biegasz, to się nie masz co przejmować. Jeśli myślisz o bieganiu przez wiele lat, a zakładam, że tak właśnie jest, to należy robić przerwy, szczególnie gdy jesteśmy chorzy. Wyleczyć się w 100% i dopiero wracać do biegania. Dzięki temu będziesz mogła biegać przez wiele lat, bez większych problemów.
-
Gość: eM, *.dynamic.chello.pl
2012/09/26 20:29:15
jak byłam mała piłam syrop z cebuli jeszcze dobry jest czosnek z masłem położony na chlebku..
-
3chani
2012/09/26 21:10:38
tomq, zazdroszczę ci tego morsowania, na pewno bardzo hartuje. Niestety, do zimnej wody bym w życiu nie wlazła ;)
alasiesciga, jesień się zaczęła i od razu masowe zachorowania. Zapomniałam o czosnku, przecież on też ma działanie antyseptyczne. Ty też się kuruj i 3maj cieplutko :)
alberto.contador, ja jak byłam mała to mama mi robiła gorące mleko z miodem, masłem i czosnkiem. Nie powala smakiem niestety. Teraz sobie czasami robię wersję bez czosnku, żeby nie puścić pawia.
Mateusz, na pewno bieganie podnosi odporność, szczególnie jak się biega bez względu na pogodę, człowiek się hartuje. Teraz faktycznie muszę dać sobie kilka dni przerwy od biegania. Luksusem byłoby, gdybym mogła spędzić je w łóżku, no ale tak źle nie jest. Co do głodówek, to nie jestem do nich pozytywnie nastawiona i boję się że mogą więcej zaszkodzić niż pomóc. Tym razem nie boję się robić przerwy w bieganiu, bo wiem, że nawet zawodowcy robią sezonowe przerwy i czasami nawet to podnosi ich późniejszą sprawność. Mam nadzieję, że ja też nie będę musiała zaczynać wszystkiego od początku.
eM, ten syrop z cebuli okazuje się być bardzo popularny, musi faktycznie coś w tym być :)
-
Gość: lafiga2, *.tel.tkb.net.pl
2012/09/26 21:52:39
ostatnio rozmawialam ze znajomymi o przeziebieniu i doszlysmy do wniosku, ze najlepiej o tej porze roku leczyc je grzancem :) zapalic swieczke, poczytac ksiazke pod koldra z kublem w jednym reku i szybko zapomni sie o chorobie :)
-
Gość: Gurmetka, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/09/27 00:38:02
trzymam kciuki za szybki powrót do formy :) syrop z cebuli robiła mi babcia jak byłam mała... wypijałam od razu cały słoik (bo robiła go w słoiku właśnie)... nie wiem czy gardło leczył, ale na pewno baaaardzo mi smakował :)
-
Gość: becia_leszno, *.dynamic.chello.pl
2012/09/27 09:54:02
Syrop z cebuli to podstawa w moim domu :D Aromat po spożyciu może niezbyt, ale efekty są :) ZDRÓWKA i szybkiego powrotu na ścieżki biegowe!!
-
Gość: Magdum, *.dynamic.chello.pl
2012/09/27 14:57:54
I ja również przeziębiona. Więc z biegania nici. A syrop z cebuli bardzo lubię, na kaszel też dobry.

Teraz siedzę z termosem z herbatką z lipy z miodem, imbirem i sokiem z pomarańczy. Kuruj się!
-
3chani
2012/09/27 19:48:06
lafiga2, takie leczenie to w dzisiejszych zabieganych czasach to luksus ;) Może spróbuję w weekend :)
Gurmetka, sama się zdziwiłam jaki jest dobry, jego zapach bynajmniej tego nie wróży.
Becia_leszno, dzięki, mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będę już "na chodzie" :)
Magdum, też się kuruj, jak masz temperaturę, to pewnie się czujesz dużo gorzej. Imbir! O tym też nie pomyślałam :)
-
zadziorna86
2012/10/02 11:01:29
i mnie też dopadło... ja do cebuli nie mogę sie przekonac, zostaje m.in. na cytrynie.
-
3chani
2012/10/02 12:01:29
Z tym syropem cebulowym, to dziwna sprawa jest: pachnie ostro i nieładnie, tak cebulowo, ale smak ma zupełnie inny, łagodny i słodki, jest pyszny :) Spróbuj zanim się zniechecisz :)
-
zadziorna86
2012/10/03 08:09:52
Założyłam sobie, ze jak do konca tygodnia mi nie przejdzie - nie będzie zmiłuj i zrobię ten syrop- jak narazie liczę na inne dary natury.


Skrzynka pocztowa Napisz :)


A U MNIE DZIŚ TAK: -------