....czyli zobaczymy co z tego będzie. Opis trudnych początków biegania metodą Gallowaya.
Blog > Komentarze do wpisu

I Bieg Charytatywny Tesco Dzieciom

... czyli udana impreza na luzie


Dzisiaj rano, o godzinie 11.00 odbył się I Charytatywny Bieg Tesco Dzieciom zorganizowany przez fundację Tesco Dzieciom. Mimo że już od kilku dni walczę z wirusem i głównie siedzę zasmarkana w domu zamiast biegać, tej imprezy nie mogłam opuścić.

Po pierwsze dlatego że odbywała się ona na krakowskich Błoniach, czyli "u mnie", a w zasadzie rzut beretem ode mnie. Po drugie dystans biegu to 3.5 km czyli coś w sam raz dla początkującej biegaczki, czyli "mój" dystans. Po trzecie, ostatnie i najważniejsze był to bieg z którego całkowity dochód został przeznaczony na doposażenie świetlicy dla dzieci w Klinice Onkologii i Hematologii Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu. Jest to szpital z którego pomocy moje dzieci niejednokrotnie już korzystały.

Jako że całej imprezie przyświecał wyższy cel, trasę można było przebiec, przetruchtać lub nawet przemaszerować :) Malutkie dzieci jechały na rowerkach a z numerem startowym przypiętym na plecach biegł tez pies ;) Pogoda była w sam raz, było chłodno,  tuż przed biegiem na szczęście przestało kropić. Za to atmosfera była gorąca i tym razem po raz pierwszy przed biegiem poczułam przypływ adrenaliny. Być może dlatego, że wiedziałam, że go ukończę i nie paraliżował mnie strach, tak jak to miało miejsce w  Rzeszowie.  Przed biegiem była wspólna rozgrzewka a po biegu, po dekoracji rozlosowanie około 60 dodatkowych nagród (szkoda tylko, że losowanie odbywało się komputerowo, a nie na oczach publiczności). Niestety szczęście mi nie sprzyjało, jak zwykle ;) Za to jedną z nagród wylosował wcześniej wspomniany pies. Były to rolki, szkoda tylko, że jedna para :)

Fundacji udało się zebrać ponad 40 000 zł dla szpitala. Ponoć ta suma przerosła oczekiwania organizatorów :) A ja mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze więcej. Chciałaby też, aby takich imprez było więcej :)

No i mam już trzeci medal do kolekcji. Mówiłam, że zbieram medale? Nie? No to zbieram, od dziś :)

A jak biegłam? Normalnym moim tempem treningowy, czyli powoli. Ale przynajmniej wiedziałam, że dobiegnę do mety spokojnie. Nie maszerowałam, nie musiałam! Nie miałam też żadnej presji psychicznej, bo za mną jeszcze biegły tłumy ludzi.

Cieszę się, że moja pasja, przynosi przyjemność i pożytek nie tylko mnie samej, ale tez innym bardziej potrzebującym :) Aż chce się biegać! Po tym biegu czułam się jakoś dziwnie radosna i naładowana energią, zdałam sobie sprawę, że w bieganiu jak to w bieganiu, czasem z górki czasem pod górkę, ale zawsze do przodu :) Może to właśnie tak działają endorfiny?

A teraz formalności:

dystans: 3.5 km

mój czas: 22.07 (190 miejsce)

czas mojego męża: 15.07 (35 miejsce!)

 

sobota, 22 września 2012, 3chani

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Gurmetka, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/09/22 18:22:13
Gratulacje dla Ciebie i dla męża :) fajna inicjatywa.
-
zadziorna86
2012/09/22 20:01:31
Szkoda, że takich biegów jest tak mało. Idea fajna i cel szczytny. Podziwniam za samozaparcie i wystartowanie w imprezie. Gratki ;)
-
alberto.contador
2012/09/22 20:31:45
Fajna impreza musiała być. Gratuluję wyników. "Zawsze do przodu" - kolejny tatuaż na łydce? :-)
-
3chani
2012/09/22 22:09:04
zadziorna86, też myślę, że powinno być więcej takich imprez dla początkujących biegaczy i tych charytatywnych też. Ale chyba i tak jest lepiej niż kilka lat temu :)
alberto.contador, oj przypomniałeś mi o tych tatuażach! Jak przebiegnę kiedyś dychę to sobie jakiś zrobię (i wrzucę zdjęcie na bloga) na bank!
-
Gość: Bo, *.rzeszow.vectranet.pl
2012/09/23 17:58:24
Gratulacje! Świetnie czytać, że wreszcie jest u Ciebie prawdziwa radość z biegania! I o to chodzi!
-
Gość: alasiesciga, *.dynamic.chello.pl
2012/09/23 19:38:14
Gratuluję udanego biegu i dobrej zabawy!
-
doogi
2012/09/23 19:39:47
fajny bieg, brawa za wynik, szkoda że nie podkręciłaś tempa tylko biegłaś treningowym może choć trochę Mężowi narobiła byś stracha że go dogonisz :)
-
2012/09/23 20:13:23
brawa i gratki dla Ciebie i Twojej drugiej połówki;)
-
3chani
2012/09/23 23:06:47
Bo, jak nie ma presji jest przyjemność :)
alasiesciga, tomq, dzięki wielkie :)
doogi, nie podkręcałam tempa, bo bałam się, że nie dotrwam do końca. I tak na samym końcu mąż wrzeszczał, żebym biegła na maksa przed samą metą, tak też zrobiłam, a później myślałam, że wywinę orła na mecie bo mi się aż w głowie zakręciło, nie wiem czy z braku tlenu czy od gripexu ;)
-
2012/09/24 12:57:16
Gratuluję i życzę ogromnej kolekcji medali
-
Gość: becia_leszno, *.dynamic.chello.pl
2012/09/24 13:22:38
Gratulacje :)
-
3chani
2012/09/24 13:35:58
Ultrasetka, becia_leszno, dziękuję wam dziewczyny :)
-
Gość: becia_leszno, *.dynamic.chello.pl
2012/09/26 12:34:48
Jeszcze zapomniałam napisać... nigdy w życiu (patrząc na zdjęcia pod wpisem) nie powiedziałabym, że masz tyle lat, ile napisałaś na początku... dychę mniej dawałam :)
-
3chani
2012/09/26 12:44:56
He he, a psychicznie czuję się jakbym miała dwadzieścia, natomiast kondycyjnie tak w okolicach dziewięćdziesiątki ;) Gdyby obliczyć średnią to wychodzi koło czterdziestki, czyli prawidłowo ;)


Skrzynka pocztowa Napisz :)


A U MNIE DZIŚ TAK: -------